Ubóstwo energetyczne jako pewne zjawisko ekonomiczne, polegające na tym, iż przeciętna rodzina wydaje ponad 10% swoich dochodów na rachunki za prąd, od dłuższego czasu znajduje się w obszarze zainteresowania Unii Europejskiej.
Nie jest on również obojętny dla polskich władz, które także starają się wypracować pewien system wsparcia finansowego dla najbardziej potrzebujących pomocy.
Pierwszy krok w tym kierunku został postawiony 11 maja bieżącego roku, kiedy rząd przyjął pakiet zmian do aktualnie obowiązujących przepisów prawnych. Zmiany dotyczą m.in. prawa energetycznego, ustawy o pomocy społecznej czy ordynacji podatkowej, opierające się przede wszystkim na systemie ryczałtu energetycznego.
Kluczowym rozwiązaniem jest wprowadzenie definicji odbiorcy wrażliwego czyli chodzi tutaj o docelową grupę osób o sytuacji materialnej, kwalifikującej się do skorzystania z pomocy. Wrażliwi odbiorcy to ci, którzy dostają zasiłki stałe lub okresowe z pomocy społecznej, a wysokość ulgi w zapłaceniu rachunku może wynieść aż do 30%. Szacuje się, że taką obniżką może być objętych 629 tys. rodzin w Polsce. W praktyce ma to wyglądać tak, że osoby uprawnione do pomocy społecznej będą otrzymywać pomniejszony o kwotę ryczałtu rachunek za energię elektryczną. Wysokość tego ryczałtu ma być obliczana na podstawie wartości zużycia energii. Ta wartość jest różna, w zależności od tego czy mamy do czynienia z osobą samotną (próg roczny, czyli maksymalna wartość energii jaką może zużyć w formie ryczałtu to 900 kWh), rodziną 2-4 osobową (próg 1250 kWh) czy też rodziną więcej niż czteroosobową (próg 1500 kWh). Ryczałt ma być określany przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki co roku do 31 marca przy uwzględnieniu tych wszystkich przesłanek (np. ilość osób w rodzinie), jakie mają wpływ na końcowe określenie jego wysokości.
Proponowany kształt systemu ryczałtu energetycznego jest mocno skorelowany z systemem opieki społecznej, gdyż to na podstawie decyzji poszczególnych ośrodków opieki społecznej przedsiębiorstwa będą udzielać bonifikaty. Warto zaznaczyć, że owi przedsiębiorcy będą otrzymywać od państwa rekompensatę kosztów poniesionych w związku z bonifikatami (ma to kosztować 130 mln zł rocznie).
Założenia zostały przyjęte – teraz trzeba czekać na poddanie zmian pod obrady Sejmu, co powinno już wkrótce nastąpić. Tym niemniej, zmiany z pewnością zaczną obowiązywać dopiero od przyszłego roku.
Projekt ustawy nakłada na administrację publiczną bardzo ważne zadanie równoważenia użytkowania energii, gdyż szkoły, budynki użyteczności publicznej zostaną zobligowane do wykazania oszczędności w użytkowaniu energii na poziomie 1% rocznie. W praktyce będzie to oznaczać, iż budynek administracji publicznej w każdym kolejnym roku będzie musiał wykazać zużycie o 1% mniej energii w stosunku do roku poprzedniego.
- Sednem regulacji ma być system świadectw efektywności energetycznej tzw. białe certyfikaty, jako mechanizm stymulujący i wymuszający działania proefektywnościowe. Będą to specjalistyczne dokumenty wyznaczające efektywność energetyczną przedsięwzięć oraz ich efektywność ekonomiczną. – dodaje Anna Macina, specjalista ds. marketingu firmy architektonicznej ARCHETON Sp. z o.o.
Producenci i sprzedawcy energii zostaną zobowiązani do wprowadzania takich modernizacji, które generują jej oszczędności a dowodem tych działań mają być właśnie wyżej wspomniane certyfikaty. W uzasadnieniu projektu ustawy o efektywności energetycznej czytamy, że system białych certyfikatów jest korzystny między innymi z takich względów, że pozwala osiągnąć jak największe oszczędności energii w jak najkrótszym czasie. Ponadto obejmuje on szeroką gamę odbiorców i w związku z tym pozwala osiągnąć optymalne oszczędności energii, wybierając te przedsięwzięcia które są najbardziej efektywne. Ich głównym zadaniem ma być zachęcanie różnych przedsiębiorców do podejmowania inwestycji energooszczędnych, tym bardziej, że uzyskanymi certyfikatami będzie można handlować na giełdzie towarowej. Te zaś firmy, które nie będą dysponowały białymi certyfikatami zostaną zmuszone do wniesienia opłaty zastępczej. Warto jeszcze dodać, że taki system wymusi konieczność powstania nowego zawodu – audytora energetycznego, który będzie dokonywał certyfikacji.
Regulacja jest niezwykle pożądana nie tylko z punktu widzenia ogólnego założenia zmniejszenia zużycia energii, ale również punktu widzenia odbiorcy końcowego, który płaci rachunki za prąd. A mogą one być niższe, jeśli tylko wprowadzi się pewne standardy przesyłu, dystrybucji i w końcu użytkowania energii.
![]() Projekty budowlane RD bud– udana fuzja technologii z naturąW Polsce stopniowo wzrasta zainteresowanie ekologicznym budownictwem. Wymierne korzyści w postaci niskich kosztów eksploatacyjnych, wyraźne zmniejszenie zanieczyszczenia środowiska naturalnego oraz walory zdrowotne to argumenty, które przekonują coraz liczniejszą grupę inwestorów. Firma RD bud, inicjator projektu „Partnerstwo na wszystkich etapach cyklu ... Czytaj dalej poniedziałek, 21 maja 2012 |
![]() Zielone domy na wyciągnięcie rękiNawet 40 tys. zł dla budujących domy i 15 tys. dofinansowania dla kupujących mieszkania. Warunek: nowe budynki muszą być energooszczędne, czyli jednocześnie przyjazne środowisku. Minister Marcin Korolec otworzył dziś konsultacje nowego programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki ... Czytaj dalej poniedziałek, 21 maja 2012 |