greenbiznes.pl, wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych, reklamowych i dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia służące do obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszych stron bez zmian tych ustawień, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików.By dowiedziec sie wiecej o naszej polityce, mozesz sprawdzic nasz regulamin.

Komu potrzebne są wytyczne do prowadznenia zielonego marketingu?

Amerykańska Federalna Komisja Handlu, po 35 miesiącach prac, zaproponowała rządowi Amerykańskiemu „Green Guides " – wytyczne do zielonego marketingu. Dokument nie jest jeszcze wersją ostateczną. Komisja oczekuje uwag do dokumentu do grudnia po czym podejmie decyzję co ewentualnie zmienić w ostatecznej propozycji.

Dokument ten (streszczenie można pobrać tutaj - ENG-PDF), jest aktualizacją "Green Guides" (można pobrać tutaj), wydanego jeszcze w 1992 r., a następnie aktualizowanego w 1996r. i 1998r.

Przewodnik ten jest zdrowo rozsądkowym zbiorem zasad co firma może i czego nie może zrobić i jakie uzasadnienia i zastrzeżenia są wymagane dla poszczególnych rodzajów komunikatów marketingowych. Niektóre z nich zostały w nowej wersji wyjaśnione lub bardziej sprecyzowane. Dodano także trzy nowe wytyczne w sprawie przekazów: "wyprodukowano z surowców odnawialnych", "wykonane z odnawialnych źródeł energii" i "zmniejszenie emisji dwutlenku węgla".

Podobnie jak poprzednie wersje proponowana aktualizacja przewodnika ma na celu wyeliminowanie wprowadzania w błąd przede wszystkim konsumentów zielonymi przekazami. Obecna aktualizacja jest określana jako „poważna” i ma zapobiec wzbierającej fali greenwashingu. Nie jest jednak tak rewolucyjna jak nieco histerycznie przewidywano (choćby w Advertising Age). Zdaniem twórców wytycznych będzie to wprowadzenie niezbędnych zmian, które muszą nadążać za zmieniającym się obrazem odpowiedzialnych praktyk biznesowych.

 

Ktoś się zastanowi: Po co on o tym pisze? Powód jest prosty. Kraje anglosaskie są liderami jeżeli chodzi o zapobieganie greenwashingowi, u nas cisza. Tak naprawdę nie ma poważnej debaty na ten temat. Artykuł Pawła Wrabeca sprzed dwóch lat, przez niektórych uważany za początek walki z „ekościemą” nie zmienił nic i chyba został już także zapomniany przez samego autora…

Z drugiej strony widzę absolutny brak zainteresowania marketingowców (i PRowców) tego typu dokumentami. Jakiś czas temu wytyczne dla zielonego marketingu wydane zostały przez Międzynarodową Izbę Handlową. Dostępne w naszym serwisie spotkały się z zainteresowaniem… żadnym. Ja uważam, że z braku podobnych publikacji warto sięgać do dobrych przykładów, bo tego typu dokumenty także mogą czegoś nauczyć o CSR.

 

 

 

Ostatnio zmienianyniedziela, 15 styczeń 2012 12:18

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.