greenbiznes.pl, wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych, reklamowych i dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia służące do obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszych stron bez zmian tych ustawień, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików.By dowiedziec sie wiecej o naszej polityce, mozesz sprawdzic nasz regulamin.

Woda - niewyczerany zasób?

Ostatnia susza sprawiła, że temat dostępu do wody jest bardzo aktualny, a szczerze mówiąc niewiele firm poświęca temu tematowi (moim zdaniem) odpowiednio dużo uwagi. Woda, w Polsce nie gdzieś tam, na pustyni, jest jednym z zasobów, które mogą stać się zagrożeniem dla wielu polskich przedsiębiorstw. O dziwo, niewiele firm tym tematem się zajmuje. Tym bardziej cieszy inicjatywa Kompanii Piwowarskiej, która przygotowała ciekawy materiał dotyczący tego zagadnienia. Pozwolę sobie w części go przytoczyć.

Niedobór wody pitnej to wyzwanie, przed którym ludzkość stanęła u progu XXI w. Wraz ze zmianami klimatycznymi, niszczeniem lasów deszczowych i nadmiernymi połowami ryb znajduje się na szczycie listy problemów środowiskowych, które domagają się natychmiastowych działań. Obecnie 1,2 miliarda ludzi, czyli mniej więcej 1/5 światowej populacji, nie ma dostępu do wody pitnej. Do 2050 r. liczba mieszkańców naszego globu wzrośnie do 9,3 miliarda, jednak zasoby wody pozostaną niezmienione na poziomie ok. 12 000 km sześciennych[1].

O słodkiej wodzie można powiedzieć, że jest dobrem „regionalnym”, nierównomiernie występującym na obszarze globu. Kraje afrykańskie lub położone na Bliskim Wschodzie cierpią na jej niedobory, podczas gdy Brazylia czy Kanada dysponują zasobami większymi, niż byłyby w stanie kiedykolwiek zużyć. Podobnie mieszkańcy jałowych terenów północnej Brazylii borykają się z deficytem wody pitnej, mimo że teoretycznie ich kraj ma dostęp do większej jej ilości niż inne państwa. Mimo coraz większej świadomości społecznej wciąż nie gospodarujemy wodą racjonalnie. W wielu miejscach infrastruktura wodociągowa znajduje się w bardzo złym stanie, woda zużywana jest w sposób mało wydajny, a z powodu złej jakości często jest wręcz niezdatna do użytku. Do tego dochodzi spadek poziomu wód podziemnych. W wielu krajach wysoko rozwiniętych zużywa się wodę w nadmiarze, ponieważ ich społeczeństwa mają niewielką wiedzę na temat tego, jak cennym jest ona dobrem. Zrozumienie problemu niedoboru wody jest zasadniczym warunkiem zrównoważonego korzystania z jej zasobów.

Największym konsumentem wody na świecie jest rolnictwo, wykorzystujące ok. 70% zapasów. Jednocześnie jest największym marnotrawcą, gdyż ponad połowa tej ilości jest tracona wskutek nieefektywnej irygacji. Tymczasem zwiększenie wydajności nawadniania o 15% w skali światowej pozwoliłoby całkowicie pokryć zapotrzebowanie komunalne. Przemysł zużywa 22% zasobów, a zatem tylko 8% wody trafia do gospodarstw domowych.

Problem niedoboru wody dotyka coraz więcej krajów, nie tylko tych leżących w suchej strefie klimatycznej. Przykładem państwa, w którym wprowadzono racjonowanie wody, jest Wielka Brytania. Mimo że Zjednoczone Królestwo obfituje w źródła wody, wiosną 2006 r. ograniczono jej dostępność w Wielkim Londynie. Przyczyną był fatalny stan sieci wodnej, częściowo pochodzącej z epoki wiktoriańskiej – była tak nieszczelna, że ubywało z niej ok. 30% wody. Sytuacja poprawiła się tylko nieznacznie, gdyż obecnie każdego dnia z sieci wodociągowych Londynu wycieka ok. 900 milionów litrów wody pitnej. Ta ilość może szokować, jednak warto wziąć pod uwagę, że w Europie straty wody wynoszą „zaledwie” 14-30%, natomiast w krajach rozwijających się wskaźnik ten sięga 40%, a czasem nawet go przekracza. Straty to tylko jeden z aspektów nieracjonalnego gospodarowania wodą. W wielu miejscach występuje szybka i nadmierna eksploatacja źródeł, wskutek czego można zaobserwować zanik wód podziemnych, którym grozi całkowite wyschnięcie.

Troska o światowe zasoby wody to bez wątpienia jedno z priorytetowych zadań w zakresie ochrony środowiska. Działania na rzecz zrównoważonej gospodarki wodnej podejmowane są na rozmaitych poziomach – zarówno na szczeblu państwowym, jak i regionalnym czy lokalnym; czasem przybierają także formę ponadregionalnych aktywności. Dobrym przykładem jest tu grupa SABMiller, która w skali globalnej angażuje się we współpracę na rzecz ochrony zlewisk wodnych, zaś w należącej do niej Kompanii Piwowarskiej z sukcesem realizowany jest priorytet zmniejszenia ilości wody zużywanej do wytwarzania piwa przy jednoczesnym zwiększeniu produkcji.


[1] http://www.blue-responsibility.com/en/wassertechnologie/weltwasseruhr/default.aspx, dane na dzień 01.02.2012.

Według raportu opublikowanego pod koniec ubiegłego roku przez CDP (Carbon Disclosure Project) woda nie jest postrzegana przez managerów jako zagrożenie ale bardziej jako szansa na korzyści finansowe wynikające z oszczędnego gospodarowania wodą, a także tworzenie nowych produktów i usług. Z drugiej strony woda coraz częściej pojawia się jako istotny element w strategiach społecznej odpowiedzialności globalnych korporacji, której niedobór może spowodować choćby niezamierzone ograniczenie produkcji a to będzie się wiązało ze znacznymi stratami.

Może jednak warto bliżej przyjrzeć się gospodarowaniem wodą w firmie?

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.