greenbiznes.pl, wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych, reklamowych i dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia służące do obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszych stron bez zmian tych ustawień, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików.By dowiedziec sie wiecej o naszej polityce, mozesz sprawdzic nasz regulamin.

Bez aktywności ekologicznej nie ma przyszłości dla Mazur

fot: Tadeusz Peter(źródło: Ekomazury.wm.pl)

W rejonie Wielkich Jezior Mazurskich na wschodzie i w obszarze Pojezierza Iławsko – Ostródzkiego wszystko, co tu się będzie tworzyć nie może szkodzić środowisku i unikalnym krajobrazom. Podpisany przez Fundację Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich ekologiczny kontrakt jest największym na obszarze wielkich jezior.

Fundacja działająca w Giżycku, obejmuje swoim zasięgiem 13 samorządów gminnych wschodniego regionu Mazur. Do tego dołączył Budimex Olsztyn S.A., działający w imieniu konsorcjum wykonawców.

W dniu 18 listopada 2002 r. został podpisany kontrakt na budowę oczyszczalni i kanalizacji w rejonie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Kontrakt obejmuje wybudowanie ponad 104 km kanalizacji sanitarnej oraz budowę, bądź modernizacje czterech lokalnych oczyszczalni ścieków w gminach: Orzysz, Pisz, Ryn, Węgorzewo, Giżycko, Kruklanki, Miłki, Mrągowo, Piecki, Pozezdrze, Sorkwity, Stare Juchy, Świętajno. Zadanie zrealizowano do końca 2003 roku..W 2010 roku realizuje się kolejne zadania m. in. takie:

Biała Piska jest miastem położonym w powiecie piskim, gdzie jest siedziba gminy miejsko - wiejskiej. W latach 1975 – 1 998 gmina ta należała do województwa suwalskiego. Po reformie administracji należy do województwa warmińsko – mazurskiego. Miasto liczy ponad 4000 mieszkańców. Podstawą w mieście jest drobny przemysł spożywczy i drzewny. W sąsiedztwie miasta znajdują się pokłady torfu, wapnia łąkowego i rudy darniowej.

Dzięki dwuletniej aktywnej pracy samorządu lokalnego gmina pozyskała środki na dofinansowanie siedmiu inwestycji. Środki na dofinansowanie inwestycji pochodzą ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Umowę na dofinansowanie podpisali Adam Krzyśków, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie oraz burmistrz Białej Piskiej Ryszard Sławomir Szumkowski.

Dzięki zawartej umowie gmina pozyskała 10 milionów złotych na rozbudowę i modernizacje infrastruktury wodno – ściekowej w Regionie Wielkich Jezior Mazurskich. Jest to kolejny element w w „Masterplanie dla Wielkich Jezior Mazurskich”, który jest realizowany w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007 – 2013. Podobne przedsięwzięcia podejmują inne gminy w rejonie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. I tak gmina Widminy otrzymała 6
Województwo Warmińsko – Mazurskie znalazło się na trzecim miejscu w kraju pod względem ilości podpisanych umów o dofinansowanie projektów wodno – ściekowych i odpadowych – mówi Adam Krzyszków, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.

O aktywności działań władz wojewódzkich i W F O Ś i G W nie od dziś wiadomo, gdyż od wielu lat władz wojewódzkie i samorządowe podejmują nie tylko zadania w zakresie inwestycji takich jak budowa wodociągów, kanalizacji, oczyszczalni ścieków komunalnych, budowy energooszczędnych ciepłowni, ale w zakresie edukacji ekologicznej są prowadzone systemowe działania. Dowodem tego są od 26 lat organizowane „Dni Drwęcy” przez 18 samorządów lokalnych, siedem powiatów i dwa województwa: warminsko – mazurskie i kujawsko – pomorskie.

Efektem tych poczynań są zbudowane liczne oczyszczalnie ścieków, ciepłowni, siłowni wiatrakowych, a przede wszystkim oddanie w Rudnie w gminie Ostróda zakładu utylizacji nieczystości stałych ( koszt budowy ponad 25 milionów złotych) z dniem 1 stycznia 2009 roku. Jest to pierwszy na mazurach tego typu zakład, który obejmuje aż 19 samorządów lokalnych ( ponad 200 mieszkańców). Na obszarze 19 samorządów lokalnych prowadzona jest selektywna zbiórka śmieci. Ma to szczególne znaczenie nie tylko dla rozwijającej się turystyki, ale głownie dla ochrony przyrody. Tu bowiem leżą liczne parki krajobrazowe, w których są rezerwaty przyrody m. im. Rzeki Drwęcy, Buka Pomorskiego, Jezioro Francuskie, czy Jasne i wiele innych.

Szczególnie ważne miejsce zajmuje ekologia i kształcenie ekologiczne młodzieży, która aktywnie uczestniczy w wielu przedsięwzięciach w postaci udziału w licznych konkursach o ochronie przyrody. A formy sa bardzo rożne od wystaw plakatów, fotografii, opisów i wypowiedzi, a także konkursów czytelniczych organizowanych przez biblioteki gminne i miejskie. Celem tych działań jest edukacja dzieci i młodzieży w zakresie ochrony przyrody i naturalnego środowiska.



JAKIE EFEKTY EKONOMICZNE I EKOLOGICZNE Z TEGO TYTUŁU POWSTANĄ?
Przewiduje się, że w okresie trzech lat od zakończenia inwestycji są spodziewane następujące korzyści ekonomiczne: powstanie około 1000 nowych miejsc pracy w samym sektorze turystycznym, a ponadto powstaną warunki dla dodatkowych 10 tysięcy turystów, a to głownie dlatego, że zaistnieją nowe warunki dla inwestycji turystycznych – wyjaśnia Jan Maścianica, prezes Fundacji Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich.

Fundacja podkreśla, że jest o cały proces, który jest kontynuacją już wcześniej podjętych prac m.in. w latach 1994-2000. Wówczas wykonano inwestycje z zakresu ochrony środowiska o wartości około 120 milionów złotych. Za te środki wykonano wówczas m.in. 300 km kanalizacji oraz wybudowano 20 oczyszczalni ścieków (praktycznie wszystkie w regionie wschodnim Mazur).

Jak stwierdza Andrzej Ryński , marszałek województwa warmińsko – mazurskiego. Obecnie z inicjatywy Polskiego Klubu Ekobiznesu województwo uczestniczy w programie promującym polska przedsiębiorczość ekonomiczną i proekologiczna.

W listopadzie 2002 roku na zamku w Malborku odbyła się konferencja pt. ”Rolnictwo i Przyroda – ograniczenia i korzyści dla rolników. Chodziło tu o korzyści jakie ma odnieść województwo warmińsko – mazurskie w ochronie różnorodności biologicznej obszarów rolnych. Jest to schemat wyodrębniony z Krajowego Programu Rolno środowiskowego (jako jeden z czterech), opracowanego w ramach planu rozwoju obszarów wiejskich na lata 2004-2006. Władzom województwa na konferencji chodziło głownie, tym razem, o obszary 0 dwóch Parków Krajobrazowych, położonych w rejonie Pojezierza Iławsko – Ostródzkiego. Obszary te w całości stanowią jedną z najpiękniejszych w regionie Mazur Zachodnich tak ostoję flory, jak i fauny przyrodniczej mającej znaczenie o zasięgu europejskim.

Natomiast pod względem wartości turystycznych ma nieprzemijające znaczenie unikalny w Europie, a może być, że i w świecie Kanał Ostródzko-Elbląski, zabytek sztuki hydrograficznej. Jest to jedyny tego typu obiekt, który pracuje od 142 lat na tych samych zasadach, jak go wybudował inż. holenderski J. Steenke. Natomiast pasmo zlodowacenia bałtyckiego:” Garb Lubawsko-Nidzicki- jak go określił znakomity geograf polski prof. Tadeusz Kondracki, - nie ma sobie równych pod względem przyrodniczym i krajobrazowym terenów w Polsce Północnej.

Dlatego też ochrona tych obszarów jest oczkiem w głowie władz samorządowych i wojewódzkich. Najlepszym przykładem podjętych już 19 lat temu prac są prowadzone przez 18 samorządów lokalnych, 7 powiatów i dwa województwa: warmińsko-mazurskie i kujawsko-pomorskie działania na rzecz ochrony pradoliny rzeki DRWĘCY. O „Dniach Drwęcy” pisaliśmy na łamach miesięcznika „AURA”(nr.11/2001 str.15; nr 11/2000 str.35; nr 1/2000 str. 27; nr 9/2003 str. 26-27).



Czy człowiek może przeciwstawić się żywiołom przyrody?Podam tylko niektóre fragmenty z przeżytego huraganu w dniu 4 lipca 2002 roku nad J. Śniardwy. Czarny masyw chmur pojawił się nad powiatem piski w czwartek 4 lipca 2002 roku około południa. Prędkość wiatru dochodziła do 150 km na godzinę. Huragan wyłonił się od strony Puszczy Kurpiowskiej i stopniowo przesuwał się nad gminami Pisz i Orzysz i zmierzał w kierunku Ełku i 04-2006. Giżycka.

Ciemności, jakie ogarnęły okolice Okartowa były niesamowite, gdyż potężny ryk wód jeziora Śniardwy, ciemności, gwałtowne wyładowania i uderzenia piorunów, potęgowały grozę, a trzask padających drzew całkowicie zniewalał człowieka i budził niepohamowany strach wśród wszystkich żywych istot. Nawałnica niszczyła wszystko, co było na jej drodze, przesuwając się 130 – kilometrowym pasem na szerokości około 15 km.

Zaledwie 00 w kilkanaście minut zmiotła z powierzchni ziemi 1/3 Puszczy Piskiej. Straty spowodowane huraganem liczone są w dziesiątkach milionów złotych. Pisz i Orzysz zostały niemal całkowicie sparaliżowane. Na terenach wiejskich sytuacja wyglądała bardziej niż tragicznie. Setki wsi odcięte zostały od światła, telefonów, zablokowane drogi, unieruchomione wodociągi itp.

Dodawały grozy całości sytuacji zaistniałe warunki bezpośrednio po przebytym huraganie, gdyż brak światła (po 7 i więcej dni), brak możliwości dotarcia karetek pogotowia i straży pożarnej (przez 4-6 dni), przerwana komunikacja kolejowa i drogowa oraz braki w zaopatrzeniu.

Potężny huragan połączony z opadami deszczu, gradu i potężnymi burzami łamał i wyrywał drzewa jak przysłowiowe „zapałki”, niszczył samochody. Zrywał dachy domów oraz linie elektryczne i telefoniczne. Ulice zamieniały się w rwące potoki.

Zalanych zostało tysiące piwnic i domów, a wiele budynków uległo niemal całkowitemu zniszczeniu. Oczyszczenia dróg trwały mimo pomocy okolicznej ludności kilka dni, gdyż sami strażacy nie byliby w stanie dokonać tego zadania nawet w ciągu miesiąca. W wyniku przebytego huraganu do szpitala w Piszu trafiło 9 osób z obrażeniami, głównie złamaniami. Natomiast dziesiątkom osób udzielono pomocy ambulatoryjnej.

Jednak poza tym, co przeżyła miejscowa ludność oraz turyści największe straty odnotowały Lasy Państwowe. Huragan, którego nie pamiętają najstarsi mieszkańcy tych ziem, powalił drzewa na powierzchni 33 tysięcy hektarów, w tym 17 tysięcy hektarów lasów zostało zniszczonych całkowicie. Szacunki leśników podają, że pastwą huraganu padło 3,6 miliona metrów sześciennych drzew. Lasy Państwowe podają, że podobnych zniszczeń nie odnotowano do tej pory w historii polskich lasów.

Zgodnie z informacją zastępcy nadleśniczego Nadleśnictwa Pisz, że ogólna masę uszkodzonych drzew w samym Nadleśnictwie Pisz szacuje się na 2,5 miliona metrów sześciennych. Tu huragan zniszczył około 12 tysięcy ha lasów. Zginęło też dziesiątki 02 zwierzyny leśnej. Krzyki orłów i innego ptactwa po zakończonej burzy były słyszalne przez wiele tygodni, gdyż ptaki poszukiwały swoich gniazd i młodych piskląt, które padły łącznie z walącymi się drzewami.

Podany powyższy przykład najdobitniej świadczy, że żywiołów człowiek nie może powstrzymać, o czym się sam naocznie przekonałem będąc w tym czasie w Okartowie. Może, co prawda stawiać im czoła, ale jak sądzę bez większego powodzenia.

Bowiem to, co huragan zniszczył przez 15 minut człowiek będzie musiał odbudowywać przez dziesiątki lat. Las taki, jaki jest w Puszczy Piskiej rośnie 100 i więcej lat. Nie oznacza to, jednak rezygnacji człowieka z walki o ekologie, o czystość środowiska życia, o stałą dbałość we własnych posesjach, by ich zewnętrzny i wewnętrzny wygląd przyciągał wzrok każdego przybysza, który pojawi się na Mazurach.

Być może, że ta obfitująca w tragiczne skutki wichura dodała skrzydeł miejscowej ludności, a świadczą o tym chociażby podjęte bezpośrednie działania po przejściu huraganu, gdzie na apel miejscowego księdza (Okartowo) wszyscy gremialnie wyszli do usuwania skutków kataklizmu, by w pierwszej kolejności odblokować drogi, a następnie pomóc w usuwaniu innych szkód bezinteresownie.

Ponadto Lasy Państwowe zatrudniły setki osób przy porządkowaniu lasów po huraganie i proces ten trwa do dnia dzisiejszego i trwać będzie przez następne lata, gdyż powstała wyrwa w lasach, którą trzeba będzie zabliźnić dokonując nowych nasadzeń lasu. Do działań ekologicznych zmobilizowały się też nowo powołane samorządy lokalne i powiatowe, które z większą energia podejmują działania zaplanowane przez ich poprzedników.

Jak z powyższego wynika, to i niekiedy kataklizmy mogą wyrwać ludzi z marazmu, z pewnego otępienia i przywołać do intensywnego działania na rzecz ratowania tego, co najcudowniejsze – przyrody?

Kiedyś mówiono o konieczności walki z przyrodą. Dziś zrozumieliśmy, co się może stać, gdybyśmy nie daj Boże tę walkę wygrali.

Uświadomiliśmy sobie, że Ziemia nie jest magnesem surowców i śmieci, ale ekosystemem, którego nie można bezkarnie eksploatować w nieskończoność. Człowiek musi znowu nauczyć się postrzegać siebie jako cząstkę przyrody, a nie zewnętrzną siłę, która ma ją zdominować i ujarzmić. Jak wielka siła tkwi w przyrodzie mieliśmy okazję przekonać się w dniu 4 lipca 2002 roku na terenach Puszczy Piskiej, kiedy huragan dokonał potwornego kataklizmu?

Pamiętajmy, że w Polsce mamy do rozwiązania wiele problemów z zakresu ekologii, a na Mazurach przede wszystkim problem śmieci: wyrzucane do lasu, do jezior, zostawiane przy drogach szczególnie latem, gdy odwiedza je dziesiątki tysięcy turystów. Pocieszającym jest fakt, że coraz więcej mamy pojemników na odpady, że turyści i ludność miejscowa zaczyna dbać o wygląd i estetykę własnych posesji, a turyści o to, by w miejscach postoju była zachowana czystość.

 



Współczesna ekologia coraz bardziej się zmienia, zaczynamy segregować odpady, oraz powszechniej samorządy lokalne zrzeszają się w stowarzyszenia, by doprowadzić do utylizacji nieczystości stałych, bowiem w ramach jednego samorządu lokalnego realizacja tego typu przedsięwzięć jest niewykonalna ( mam tu na myśli gminy wiejskie i małe miasta).

Dobrze jest posadzić drzewo. Ale żeby to miało sens, trzeba wiedzieć, jakie, gdzie i kiedy. Dlatego pamiętajmy, że musimy szanować ekologów i ich słuchać, żeby szanować zieleń, żeby stale wzbogacać naszą wiedzę o otaczającej nas przyrodzie. Szczególną rolę mają tu do wypełnienia organizacje społeczne i stowarzyszenia ekologiczne, w tym wszystkie szkoły od podstawowych, przez gimnazja, licea po uczelnie wyższe.

Coraz więcej robią powstające w powiatach Centra Edukacji Ekologicznej np. CEE w Faltiankach koło Ostródy od kilku lat organizuje konkursy dla dzieci i młodzieży np. ”Las domem nas wszystkich”, lub „Walory krajobrazowe Powiatu ostródzkiego”.

Powstały kilka lat temu Związek Gmin „Czyste Środowisko” przystępuje do budowy zakładu zagospodarowania odpadów komunalnych na wysypisku w Rudnie ( gmina Ostróda). Koszt budowy zakładu wyniesie 18 milionów złotych. Gminy będące członkami Związku liczą nie tylko na środki własne, ale również na pomoc z różnych programów unijnych. Wiadomy jest by inwestycja stała się opłacalną ilość w ciągu roku gromadzonych odpadów winna wynosić ponad 30 tysięcy ton i obejmować ponad 200 000 mieszkańców.

Związek liczy ponad 100 000 mieszkańców. Samorządy lokalne wchodzące w skład Związku Gmin „Czyste Środowisko” podjęli starania by do nich dołączyło kolejnych 10 samorządów z obszaru Zachodniego Pojezierza Mazurskiego ( powiaty: iławski i nowomiejski) i to zapewni opłacalność ekonomiczną inwestycji, która ma szczególne znaczenie dla ochrony środowiska całego zachodniego obszaru Mazur.

Z drugiej strony inwestycja ta jest zgodna z kierunkami działań, jakie są podejmowane w Unii Europejskiej. Najwięcej, gdyż do 40% kosztów kwalifikowanych może sfinansować Ekofundusz. Dla potrzeb ochrony środowiska samorządy lokalne winny tworzyć związki gmin, gdyż tylko w ten sposób istnieje szansa na realizacje tego typu duży przedsięwzięć.

akty powyższe wskazują, że ludność, samorządy lokalne, powiatowe i urząd marszałkowski województwa warmińsko-mazurskiego nie tylko widzą problemy ekologiczne, ale coraz powszechniej je rozwiązują dla dobra całej społeczności regionu Warmii i Mazur.

Tadeusz Peter
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

fot: Tadeusz Peter

Ostatnio zmienianyśroda, 09 luty 2011 06:22

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.