Biuro tłumaczeń
Ponoć nie chciała jeść grzybów.
Facet w restauracji zamówił obiad i jadł. Przy pierwszym daniu okropnie chlipał, a przy drugim strasznie bekał. Gdy przyszło zapłacić rachunek kelner mówi:
- 1 zloty za pierwsze danie + 50 groszy za chlipanie,2 złote za drugie danie + 50 groszy za bekanie. Razem 4 złote.
Facet daje 5 złotych i mówi:
- Reszty nie trzeba. Za złotówkę jeszcze sobie popierdzę..
- Co
biuro tłumaczeń ? Jak się miewa twoja żona ? - Pyta kolega dawno nie widzianego
kolegę i w tym momencie uprzytamnia sobie, ze jego żona nie żyje.
Kapt. Idzie idzie. A tu wilka nie ma. Szuka, wola, wilka ni
widu, ni słychu. Głupia sprawa - myśli - bez wilka bajka nieważna. W końcu
dotarł Cz. Kapt. do babci, ale tu tez nie ma wilka. Babcia zdenerwowana, wilk
dawno powinien tu być i ja zjeść - a tak to bajka może nie wyjść. Dzwonią po
leśniczego. Leśniczy przyjechał w te pędy. Radzą co robić, wilka nie ma, bajka
nieważna a dzieci słuchają.
K-pturek odpowiedział:
- Loguję się na konto Babci, żeby przeFTPować parę plików potrzebnych do postawienia własnej strony webowej.
Po takiej odpowiedzi E-wilk zatelnetowal się na skróty i połączył się z kontem Babci pierwszy.
Gdy konto babci zapytało go o login ID, wstukał "k-pturek", scrackował hasło i wszedł na konto. Babcia, gdy zorientowała się, że to nie K-pturek tylko ktoś inny, natychmiast skillowala mu proces, ale niestety E-wilk był szybszy.
czyszczenie wentylacji warszawa Zarezerwuj hotel szkolenia finansowe hlsw opis monitory Hotellivaraukset Magnatka wnuka niespodziewanie konsumuje blaszane harmonogramy.