greenbiznes.pl, wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych, reklamowych i dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia służące do obsługi cookies w przeglądarce internetowej. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszych stron bez zmian tych ustawień, przyjmujemy, że wyrażasz zgodę na użycie tych plików.By dowiedziec sie wiecej o naszej polityce, mozesz sprawdzic nasz regulamin.

O historii inaczej z Polsat Viasat History

alerisW 2014 roku tylko ok. 5 proc. polskich maturzystów wybrało historię jako jeden z egzaminów maturalnych. W tym roku jest lepiej – prawie 10 proc. licealistów zadeklarowało, że zmierzy się z historią na egzaminie dojrzałości, co uplasowało ten przedmiot na 6 miejscu . To wciąż nie jest spektakularny wynik, a licealistów nadal trzeba zachęcać do nauki historii. Taka próbę podjął Polsat Viasat History, który od września 2014 roku prowadził akcję „Przywracamy historię do życia w szkołach” pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. Oprócz dedykowanego pasma edukacyjnego w telewizji, zorganizowano nietypowe lekcji historii z udziałem m.in. aktora Pawła Deląga, czy twórców internetowego hitu – „Historia bez cenzury”. Stacja chciała w ten sposób pokazać, że historia nie musi być nudnym przedmiotem i można opowiadać ją inaczej – czyli językiem młodzieży. W czasie spotkań przeprowadzono również badanie ankietowe na grupie 1200 uczniów, które pokazało, że warto przyjrzeć się potrzebom uczniów, bo choć 49 proc. z nich uważa historię za przedmiot całkiem interesujący, to w większości (58 proc. ankietowanych) – są niezadowoleni ze sposobu prowadzenia lekcji.

Młodzież – „multi” i „digital”
„Światem dzisiejszej młodzieży rządzą cyfrowe multimedia. Telewizję i Internet traktują już jako naturalne uzupełnienie wiedzy otrzymywanej w szkole. Potwierdzają to nasze badania – aż 92 proc. ankietowanych korzysta z mediów – głównie Internetu i telewizji – przygotowując się do sprawdzianu, odrabiając lekcje czy pisząc referat.” – mówi Wojciech Kowalczyk z MTG World, właściciela kanału Polsat Viasat History. Większości uczniów materiały multimedialne ułatwiają zrozumienie zagadnień historycznych, a wykorzystywane podczas lekcji, czynią je znacznie ciekawszymi – tak odpowiedziało odpowiednio – 73 i 80 proc. ankietowanych. Tymczasem aż 69 proc. z nich przyznaje, że nauczyciele zbyt rzadko wykorzystują materiały multimedialne. „Do młodzieży trzeba zatem wyciągnąć rękę i udostępnić jej odpowiednie narzędzia. Należy zrozumieć ich potrzeby, mówić do nich ich językiem i uzupełniać lekcje historii o pobudzające wyobraźnię filmy historyczne, czy właśnie spotkania z ich idolami.” – dodaje Wojciech Kowalczyk. Dlatego od początku września 2014 Polsat Viasat History emituje codzienne pasmo historyczne dostosowane do programu nauczania historii w szkołach ponadgimnazjalnych. Pozwala to młodzieży na różnych etapach edukacji (w różnych klasach szkół ponadgimnazjalnych), uzupełnić luki w wiedzy historycznej i przekonać, że historia to nie tylko fakty i daty, ale przede wszystkim fascynujące opowieści z przeszłości. Uczniowie, którzy nie mogą oglądać tych programów w telewizji, mają szansę uzupełnić swoją wiedzę znajdując tę samą ramówkę 24/7 na ipla.tv.

O historii inaczej
Receptą na niechęć młodych do historii może być nie tylko ułatwienie im nauki poprzez najpopularniejsze dla nich źródła informacji – telewizję i Internet – ale także pokazanie, że przedmiot ten może być fascynujący i opowiedziany w nietypowy sposób, rozbudzający wyobraźnię i zachęcający do poznawania nieznanych faktów historycznych. Jedną z metod mogą być inspirujące „spotkania z historią” prowadzone przez charyzmatycznych ekspertów z zakresu historii. Właśnie takie zorganizował w tym roku szkolnym Polsat Viasat History, dla uczniów z w: Warszawie, Łodzi, Poznaniu, Gdyni, Krakowie, Nowym Sączu, Darłowie i Dobrocinie. Te nietypowe lekcje prowadzone m.in. przez duet – „Historia bez cenzury” i Paweł Deląg – pokazały, że do młodych można dotrzeć, rozbudzić ich potencjał i zarazić ich pasją do historii. Trzeba tylko mówić do nich ich językiem, takim jakiego sami używają na co dzień. Oczywiście nadal trzeba zachęcać ich do tego, aby sięgali do książek i innych źródeł historycznych, a także korzystali z narzędzi multimedialnych i oglądali programy edukacyjne w TV, ale jednocześnie podkreślać, żeby znalezionych tam informacji nie wykorzystywali na zasadzie „copy-paste”, lecz wyciągali wnioski, sami próbowali budować scenariusze wydarzeń historycznych, żeby bawili się historią, opowiadali ją sobie swoim językiem.

Historii brakuje w domu
Badania pokazują, że o historii za mało rozmawiamy w polskich domach. Młodzieży brakuje inspiracji do nabywania wiedzy historycznej. 69 proc. uczniów przyznaje, że w ich najbliższym otoczeniu nie ma osoby pasjonującej się historią lub zajmującej się nią zawodowo, a 60 proc. nie otrzymuje inspiracji ze strony rodziców, dziadków czy rodzeństwa. Dlatego właśnie to na szkole spoczywa największy obowiązek edukacji historycznej budowanie opartych o historię, postaw społecznych młodzieży.
(mat.pras)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.